Lech Jaworski, radny m.st. Warszawy, pisze o swoich interpelacjach w sprawie Mordoru.
Czym jest Mordor wie każdy miłośnik literatury Johna Ronalda Reuela Tolkiena.
Służewiec Przemysłowy wpadł niegdyś w ręce deweloperów, a ci zamienili go w siedlisko koroporacji, białych kołnierzyków i procedur posługujących się własnym językiem niezrozumiałym dla niekorporacyjnych. Kiedy rejon w obszarze ulic Wołoskiej Marynarskiej, Kostruktorskiej, Suwak, Domaniewskiej stały się roztworem nasyconym w ludzi i samochody ktoś nazwał tę korpokrainę Mordorem
Komunikacja miejska w Mordorze występuje w ilościach śladowych, do Metra daleko, a deweloperzy wybudowali tylko niezbędną ilość miejsc parkingowych. Zbiorczych parkingów nie ma. Zresztą zdecydowana większość użytkowników samochodów nie lubi płacić za parkowanie. Mordor znany jest więc również z tego, że korporacyjni zaparkowują swoimi samochodami każdy wolny kawałek placu jaki możliwy jest do wykorzystania.
Światło na problemy Mordoru rzuca radny Lech Jaworski w swym liście jaki przesłał do redakcji. Cytujemy go w całości poniżej.
Szanowni Państwo,
„Ratusz ogłosił przetarg na wykonanie kompleksowego opracowania pt. Studium obsługi komunikacyjnej mokotowskiej dzielnicy biurowej” – napisał wiceprezydent Jarosław Jóźwiak w odpowiedzi na moją interpelację.
Służewiec Przemysłowy to szybko rozwijający się rejon stolicy, w którym nie brakuje problemów komunikacyjnych. Powstają nowe budynki, ale pojawiają się kłopoty, gdy mieszkańcy chcą z tamtego rejonu wyjechać.
„Wąskie gardło stanowią przede wszystkim skrzyżowania ul. Cybernetyki i Rzymowskiego, gdzie brakuje możliwości skrętu w lewo (z Cybernetyki w Rzymowskiego) oraz Gotarda i Rzymowskiego, którego przepustowość jest bardzo niewielka (można tam kosztem bazarku rozbudować wyjazd o pasy do skrętu w prawo i lewo)” – napisałem w interpelacji do prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Zaapelowałem też o znalezienie optymalnych rozwiązań.
Wiceprezydent Jarosław Jóźwiak poinformował, że ogłoszony został przetarg na wykonanie kompleksowego opracowania pt. Studium obsługi komunikacyjnej mokotowskiej dzielnicy biurowej.
„Celem opracowania jest przeanalizowanie i określenie pożądanych kierunków rozwoju infrastruktury jak i organizacja ruchu w tym obszarze. Planowany termin jego realizacji to 5 grudnia br.” – napisał wiceprezydent.
Pozdrawiam serdecznie,
Lech Jaworski,
radny Warszawy,
Być może jest nadzieja dla okolicznych mieszkańców ale i dla Mordoru?
A warszawski Mordor jest sławny, straszny i śmieszny.
Ma swoje niezależne media, które go kontrolują, krytykują a czasem chwalą.
I śmieją się, śmieją się, śmieją… cytując zespół Maanam i piosenkę o planetach.
W Internecie najbardziej znany jest serwis Mordor na Domaniewskiej [www.mordor.pl] ze swym profilem społecznościowym [LINK]. (Dziękujemy za udostępnienie grafiki)
Mordor ma również swoją gazetę w wersji papierowej (czyli analogowej w korpojęzyku). To Głos Mordoru . Wersje w plikach PDF do pobrania tu: [LINK]