Po szalonym meczu pucharowym w Wiedniu Legia z powodzeniem wraca na ligowe podwórko.
Mecz ze słabo grającą od początku rundy kielecką Koroną niósł za sobą wiele niebezpieczeństw. Legioniści wspomnieniami byli w Wiedniu, a myślami przy kolejnej rundzie europejskich pucharów.
Udało się wybrnąć z tej opresji idealnie – Legia wygrała minimalnym nakładem sił.
Chociaż w końcówce po czerwonej kartce Artura Jędrzejczyka zrobiło się nerwowo.