Student Politechniki Warszawskiej organizuje warszawską edycję ogólnoświatowego projektu Before I Die.
Jest to inicjatywa skierowana głównie do studentów, ale w każdej edycji udział biorą również osoby starsze i młodsze.
Konrad Pawlak, który podjął wyzwanie organizacji wydarzenia:
W ramach wydarzenia wykonałem dużą tablicę, która ustanie umieszczona przy placu Politechniki w dniach 23-30 listopada. Na tablicy każdy może napisać co chciałby zrobić przed śmiercią, jakie jest jego największe marzenie, lub zrobić cokolwiek co przyjdzie mu do głowy.
Tablice zawsze gromadzą prawdziwe tłumy ludzi.
Już teraz na wydarzenie zapisało się w serwisie społecznościowym ponad 1200 osób i ta liczba z każdą chwilą rośnie.
Zadaliśmy panu Konradowi kilka pytań.
Warszawa.pl:
Jakie są wymiary tablicy?
Konrad Pawlak:
Są to 4 tablice o wymiarach 1,25 na 2,5 metra połączone ze sobą w literę W widzianą z góry
Co będzie się działo jak zacznie brakować miejsca na wpisy po pierwszych godzinach ekspozycji?
Ponieważ tablica jest pomalowana farbą tablicową można zetrzeć część wpisów jeśli będzie ich faktycznie za dużo :) Jednak miejsca jest naprawdę sporo i musiałoby pojawić się od razu kilkaset osób aby zapełniła się tak szybko. :) Po każdym dniu będziemy dokumentować wpisy jakie się pojawiły i zmywać tablicę aby następnego dnia kolejne osoby mogły się dopisywać. Dokładnie taką samą praktykę stosowano w innych krajach.
A jak spadnie deszcz i zmaże te wpisy?
Takie ryzyko jest i to nawet spore, jednak tak jak wspomniałem wcześniej, zamysł inicjatywy jest taki, aby wpisy wycierać codziennie aby zrobić miejsce dla kolejnych. Tak działa to na całym świecie i nie chciałem tego w żaden sposób zmieniać.
Co się stanie z tą tablicą po wydarzeniu?
Nad tym się jeszcze zastanawiam. Ponieważ działam sam nie mam jeszcze jasnego pomysłu co z nią zrobię. Jeśli akcja odbije się dużym echem, chciałbym ją przekazać dla dobra publicznego. Nie wiem jeszcze dokładnie na jaki cel (aukcja charytatywna może być problematyczna, ponieważ autorka nie chce, aby wydarzenia Before I die generowały przychód) ale mam już na oku kilka miejsc które mogłyby być zainteresowane.
Czy będą gdzieś publikowane zdjęcia z wydarzenia?
Tak, ponieważ filmem i zdjęciami zajmuje się BANGphoto z Danielem Wałachowskim na czele planujemy fotorelację oraz after movie z wydarzenia. Zdjęcia będę umieszczone najprawdopodobniej w wydarzeniu na FB.
Sama idea jest fajna i w pewnym sensie śmieszna, ale co dalej ? Po co to jest robione?
Chciałbym zarazić ludzi optymizmem i kontynuować to co chce przez tablice przekazać autorka, czyli zachęcić ludzi do myślenia nad swoim życiem w dalszej perspektywie. W dzisiejszych czasach coraz więcej rzeczy odciąga naszą uwagę i zapominamy o tym co naprawdę istotne. O tym co faktycznie chcemy osiągnąć w życiu. Mam pomysł na przedłużenie tej inicjatywy i z pewnością chciałbym aby nadal ona trwała, ale to jak i samo powodzenie wydarzenia zależy przede wszystkim od uczestników :).
Dziękujemy i życzymy powodzenia.
Komentarze