0

Niemoc w Niecieczy

Legia Warszawa
fot. Paweł Jerzmanowski

Nie udał się Legii Warszawa ostatni sprawdzian przed środowym meczem Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund.

W ubiegłym sezonie wyprawa Legionistów do podtarnowskiej wsi zakończyła się prawdziwą klęską. Nikt chyba poza miejscową publicznością nie spodziewał się, że także tym razem Mistrz Polski zostanie pewnie pokonany przez zespół gospodarzy.

Tymczasem już w 20 minucie po zagraniu ręką Jakuba Rzeźniczaka, Vlastimir Jovanović zamienił podyktowaną „jedenastkę” na bramkę. Legia atakowała, stwarzała sytuację, ale jakaś niemoc wisi nad stołecznym zespołem w Niecieczy. Gdy wydawało się w drugiej połowie, że jednak w końcu Legia wyrówna, kontra gospodarzy zakończyła się kolejnym rzutem karnym. W 84 minucie tym razem z jedenastu metrów Arkadiusza Malarza pokonał Wojciech Kędziora.

Jedyny dla warszawiaków pozytywny akcent z tego meczu to rzut wolny w 92 minucie, który na bramkę pięknym strzałem w samo okienko zamienił Nemanja Nikolić. Złośliwie można powiedzieć, że jest postęp w Niecieczy, Legia nie przegrywa 3:0, ale „zaledwie” 2:1, i w dodatku na tym niewdzięcznym terenie zdobywa bramkę. Ale prawda jest brutalna: dotychczasowa postawa Wojskowych w polskiej lidze woła o pomstę do nieba.

Po 8 kolejkach Mistrz Polski zajmuje z dorobkiem zaledwie 9 punktów 11 miejsce w tabeli, mając na tym etapie już 3 porażki na koncie. Trudno taką postawą przestraszyć np. taką Borussię Dortmund.

10 września 2016 22:28

Komentarze