0

„Pamiętajcie, z domu wyrzucili nas Sowieci”

napis w piwnicy przy ul. Świerszcza 2
fot. M. Piekarska-Olszówka

Kamienica przy ul. Świerszcza 2 w warszawskich Włochach pochodzi z lat 30-stych. Zakupił go pradziadek obecnej właścicielki Pani Marleny Piekarskiej-Olszówki. Budynek został odkupiony (w ratach od Burmistrza Włoch Pana Kosteckiego) w stanie surowym. Zaś ostatnia rata, jak na ironię, wpłacona została w sierpniu 1939 r.

Rodzina Pani Marleny przeniosła się do domu w podwarszawskich Włochach (z Łodzi) w 1940 r. i zmuszona została aby go opuścić w styczniu roku 1945. Dokładnie 28 stycznia 1945 r. mieszkańcy dostali nakaz wyprowadzki, a dzień później wyszli i już nie wrócili.

Od 1946 r. rodzina starała się o zwrot budynku, ale odzyskała go dopiero w roku 1992 (po dwóch latach walk). Kamienica była wówczas zasiedlona przez mieszkańców komunalnych.

W roku 2000 zupełnym przypadkiem Pani Marlena wraz ze swoją mamą przekonała się, że piwnice kryją tajemnicę. Okazało się, że pod warstwą gazet naklejonych na ścianach znajdują się napisy. Po zbadaniu sprawy wyszło na jaw, że niemal na pewno pomieszczenia służyły jako więzienie. Mama Pani Marleny poinformowała o tym IPN prosząc o opinię, zaś wizyta prokuratorów i historyków potwierdziła jej przypuszczenia.

Śledczy IPN wiedzieli już wcześniej, że na terenie Włoch znajdowało się więzienie. Nie wiedzieli jednak gdzie. Stało się, zatem, jasne, iż właśnie odnaleziono jego siedzibę.

W obliczu tak dramatycznej historii kamienicy, po odzyskaniu większej części piwnic, Pani Marlena wraz z rodziną uprzątnęła cele, znajdując przy tej okazji kolejne napisy na ścianach i świadectwa tego co się działo w tych murach.

Zgodnie z ustaleniami IPN kamienica przy ul. Świerszcza 2 w Warszawie, w okresie od lutego do października 1945 roku był pierwszą warszawską siedzibą Głównego Zarządu Informacji Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego. W jej piwnicach urządzono cele więzienne, a na wyższych kondygnacjach znajdowały się pokoje przesłuchań i biura.

Aby przeciwdziałać obojętności, w styczniu 2013 r. została założona Fundacja Willa „Jasny Dom”, która jest organizacją pozarządową powołaną i prowadzoną aby działać na rzecz kultury i krzewienia świadomości historycznej mieszkańców Włoch.

Jest to miejsce wyjątkowe, bo pamięć o przeszłości pielęgnowana jest nie przez instytucję państwową a przez osobę prywatną. Pani Marlena Piekarska-Olszówka poświęca swój czas i energię aby warszawiacy nie zapomnieli o ofiarach reżimu, które były przetrzymywane i dręczone w podziemiach jej rodzinnego domu.

Nie jest to jednak łatwe. Najdelikatniejszym zarzutem pod jej adresem jest to, iż spreparowała napisy na ścianach piwnicy oraz, że jej działania podyktowane są chęcią własnych korzyści.

Jej praca spotyka się z krytyką i niezrozumieniem.

Tymczasem wysiłek społeczników takich jak Pani Marlena należy wspierać. I nieść pomoc, aby przesłanie Willi „Jasny Dom” dotarło do jak najszerszego grona odbiorców. Przede wszystkich, zaś po to, aby nikt nie miał wątpliwości kto jest winny temu, co się działo w Polsce po 1945 r.

Mottem niech się staną słowa Babci Pani Marleny: „Pamiętajcie, z domu wyrzucili nas Sowieci”.

6 marca 2015 12:21

Komentarze